Archive for the ‘ Bez kategorii ’ Category

W jakich miejscach czytacie najwięcej?

Ostatnim razem gdy jechałem pociągiem postanowiłem zrobić mały eksperyment. Przeszedłem się od czoła pociągu aż do ostatniego wagonu licząc pasażerów czytających książki. Nie miałem zbyt wielkiego wyboru gdyż i tak bym nie posiedział. Zaskoczyła mnie ilość czytających. Było ich całkiem sporo jak na okrzykiwany „upadek czytelnictwa”.

Dzisiaj zrobiłem podobne doświadczenie i przeszedłem się po szpitalu. Ilość czytelników stanowi tu mniejszy odsetek, jednak i tak jest ich sporo biorąc pod uwagę łatwość w dostępie do choćby telewizji.

Te dwie przechadzki sprawiły, że zacząłem się zastanawiać w jakich miejscach i okolicznościach czyta się mi najlepiej. Nie brałem pod uwagi toalety gdzie podobno sztukę czytania zgłębia każdy mężczyzna. Wyszło, że najlepiej czyta mi się w pociągu i w domowym zaciszu.
Najwięcej książek przeczytałem ostatnio w pociągu relacji Opole Główne – Poznań Główny. Co mnie bardzo dziwi ze względu na moją niechęć do pociągów i braku wygód podczas podróży nimi.

A gdzie wy czytacie najwięcej?

Krytyk vs czytelnik

Nie mam możliwości pisania dłuższych wypowiedzi gdyż oddałem dzisiaj laptopa, bo podobno się za bardzo stresuję po otwarciu go, ale pozostała mi moja nieoceniona komórka.

Zastanawiam się czy wy również zauważacie rozbieżność między tym co krytyk uznaje za jedyną i słuszną literaturę, a tym co się podoba czytelnikom?
Skąd wzięły się moje rozmyślania na ten temat? Od spekulacji na temat nominacji do Zajdla? Nie, pomyłka. To uznaję za efekt frustracji niektórych, podobnie jak Onibe. I nie mam na myśli jedynie sprawy Stefana Dardy czy Jakuba Ćwieka. Wystarczy poczytać nie obrzucanie błotem autorów, ale i wypowiedzi osób widzących rozbieżność między tym jak postrzegają tę, i nie tylko, nagrodę twórcy i czytelnicy.

Gdy wrócę ze szpitala chętnie przeczytam nominowane teksty i wypowiem się szczerze na zadane mi pytanie przez Tukana.

I tak krótko – gdy sięgam po książkę jakiegoś autora to nie interesują mnie nagrody jakie otrzymał, a to czy potrafi opowiadać. Tylko to się dla mnie liczy. Nic poza tym.

Teraz czas na odpoczynek czego i wam życzę 😉
Mniej stresu a więcej luzu.

Dni fantastyki – powrót

Właśnie czekam na pociąg po wizycie na rozgrywających się we Wrocławiu Dniach Fantastyki. Było naprawdę ciekawie. Bardzo miłe było poznanie Stefana Dardy, Łukasza Śmigla i Marcina Rusnaka osobiście. Jak tylko wrócę do domu napiszę coś więcej, a pełna relacja z mojej wizyty na DF już niebawem na portalu Qfant i oczywiście tutaj.