Wywiad z Katarzyną Rogińską – krótka zajawka

Już niebawem nowy numer Qfantu a w nim między innymi krótka rozmowa, którą przeprowadziłem z Katarzyną Rogińską.

Oto malutka jej namiastka:

PD: Planuje już Pani kolejną powieść?

KR: Ja ją nawet usiłuję pisać!

PD: Czy może się Pani podzielić z nami jakąś jej częścią? Krótkim opisem pomysłu lub jakimś zdaniem?

KR: A proszę bardzo:
A teraz mi poczytaj do snu. Tak, tak, właśnie to…
„Swoje ofiary wybierał przypadkowo, obojętna mu była ich płeć, wiek i kolor skóry. Wystarczyło, że okoliczności sprzyjały pozyskaniu „materiału”. Zachodził od tyłu, ogłuszał gumowym młotkiem, szybko chował ciało w bagażniku swojej furgonetki, tam też dusił. Miał bardzo silne dłonie, orzech włoski zgniatał pomiędzy kciukiem i palcem wskazującym. Następnie zawoził ciało do swego domu na odludziu i w piwnicznej pracowni poddawał je obróbce. Na początek ściągał skalp i wyprawiał go jak skórę zwierzęcia futerkowego. Ze skalpów szył swoiste patchworki, jeden z nich służył mu jako kapa na łóżko, inny zdobił podłogę w saloniku. Następnie skórował całe ciało, wycinał fragmenty z tatuażami, służyły potem jako oprawy do książek, kalendarzy i notatników, a nawet jako podstawki pod kubki. Gdy chciał stworzyć komplet, robił podobny tatuaż na pozostałej skórze. Czystymi fragmentami obijał meble, wykonywał także kuferki, portfeliki i torebki. Wiele swoich wyrobów sprzedał przez internet, a nabywcy nie mieli pojęcia, z jakiego materiału jest wykonany oryginalny przedmiot…”
Stara kobieta udała, że śpi. Zamknęła oczy, wyrównała oddech. Dziewczyna o twarzy lwa odłożyła na szafkę biografie słynnych seryjnych morderców i cicho wyszła. 

Advertisements
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: