Katarzyna Rogińska, „Wieża sokoła”

W każdym człowieku tkwi bestia, najgorsza z możliwych. Taka, która nie zna litości, a pragnienie cierpienia innych jest prawie tak mocne jak pragnienie krwi. Jednak to, że tkwi, nie znaczy, że dochodzi do głosu. Zaledwie ułamek gatunku ludzkiego stanowią potwory bez sumienia, nazywane mordercami lub psychopatami. Czasem te bestie budzą się w osobach, których nikt nie podejrzewałby o kontakt z niewyobrażalnym złem. Katarzyna Rogińska w swojej powieści „Wieża sokoła” pokazała nam sytuację, w której jedno zło staje się gorsze od drugiego.

Mówiąc szczerze, gdy podchodziłem do tej historii, nie sądziłem, że będę musiał zmierzyć się z czymś takim. Nawet mój wewnętrzny demon był lekko przerażony tym, co przeczytaliśmy. Dla osoby, która nie spotkała się z podobnymi opisami stworzonymi ręką kobiety, konfrontacja z tą książką mogła okazać się lekkim szokiem. I była. 

Przede wszystkim w powieści Katarzyny Rogińskiej uderzyło mnie dosyć osobliwe przedstawienie mrocznej strony, ale to jedynie namiastka umiejętności autorki, która prawdziwy kunszt pokazała, budując napięcie i niepewność wokół losów głównej bohaterki – greczynki Dymitry, która poznała młodego polaka, Edwarda. Choć przyznam, że pierwsze kilka stron mnie lekko znudziło, po pewnym czasie tak się wciągnąłęm, że świat zewnętrzny przestał dla mnie istnieć. Liczyła się tylko powieść i to, co się stanie z Dymitrą i jej oprawcami.

Po przeczytaniu pierwszej części, bo trzeba nadmienić, że „Wieża sokoła” podzielona jest na trzy, byłem bardziej niż zaciekawiony. Po drugiej stałem się lekko zniesmaczony, lecz zainteresowanie ustąpiło miejsca czemuś, co można określić jedynie słowami: „Muszę wiedzieć, co będzie dalej!”. Trzecia część przyniosła ukojenie mojej zmartwionej duszy.

Na okładce napisano, że bohaterkę czeka coś, czego nie zobaczyłaby w najbardziej przerażającym filmie. Mnie się wydaje, że „Wieża sokoła” ma większą siłę przebicia niż niejden film. Jeśli ktoś, jak ja, ma naprawdę obrazową wyobraźnię, to opisy tworzone przez Rogińską potrafią sprawić, że na twarzy pojawi się grymas zbulwersowania, na chwilę zasłonicie oczy albo odłożycie książkę, by złe myśli odeszły choć na chwilę. Rozumiem, że dwie pierwsze części powieści trafią do każdego fana thrilleru i grozy, trzecia jednak może nie przypaść do gustu. Mianowicie dlatego, że autorka na chwilę zmienia wszystko: bohatera, wątek, problemy. Lecz jeśli wytrwamy te kilka stron, dojdziemy do wniosku, że taki oddech od kłopotów domu doktora Edwarda był nam potrzebny. To swojego rodzaju otrzeźwienie, by stwierdzić, że w życiu nic nie jest albo białe, albo czarne. Otaczają nas szarości, a ludzie są i źli, i dobrzy zarazem. Nawet z pozoru porządny człowiek, pragnący czegoś za bardzo, może robić złe rzeczy, zwłaszcza, jeśli jest przy nim sam Lucyfer pod postacią kaleki.

Wszystkie trzy części tworzą spójną całość, sprawiając, że z pełną powagą mogę powiedzieć, iż polskie thrillery są na bardzo wysokim poziomie. Katarzyna Rogińska właśnie dołączyła do moich ulubionych autorów. W polskiej literaturze tkwi wielka siła i szkoda, że nie wszyscy ją odkryli.

Z wielką przyjemnością przeprowadzę wywiad z autorką, jeśli się zgodzi. Po tej książce mam tyle pytań, że nie wiem, czy wystarczy mi czasu, i czy nie zanudzę czytelnika jego długością, o ile rozmowa dojdzie do skutku.

Dla sceptyków powiem tylko, że powieść wydaje się być opisem autentycznych wydarzeń. Sprawia wrażenie zbyt prawdziwej na fikcję literacką. Tak właśnie ukazuje się nam, czytelnikom, talent pisarski Katarzyny Rogińskiej. Warto sięgnąć po „Wieżę sokoła”, jeśli odważycie się ujrzeć obrazy, które sprawią, że zapragniecie wyjść gdzieś, gdzie nie będzie śladu mroku, jeśli nie boicie się własnych demonów.

 

Korekta: Iga Pączek

Reklamy
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: