W jakich miejscach czytacie najwięcej?

Ostatnim razem gdy jechałem pociągiem postanowiłem zrobić mały eksperyment. Przeszedłem się od czoła pociągu aż do ostatniego wagonu licząc pasażerów czytających książki. Nie miałem zbyt wielkiego wyboru gdyż i tak bym nie posiedział. Zaskoczyła mnie ilość czytających. Było ich całkiem sporo jak na okrzykiwany „upadek czytelnictwa”.

Dzisiaj zrobiłem podobne doświadczenie i przeszedłem się po szpitalu. Ilość czytelników stanowi tu mniejszy odsetek, jednak i tak jest ich sporo biorąc pod uwagę łatwość w dostępie do choćby telewizji.

Te dwie przechadzki sprawiły, że zacząłem się zastanawiać w jakich miejscach i okolicznościach czyta się mi najlepiej. Nie brałem pod uwagi toalety gdzie podobno sztukę czytania zgłębia każdy mężczyzna. Wyszło, że najlepiej czyta mi się w pociągu i w domowym zaciszu.
Najwięcej książek przeczytałem ostatnio w pociągu relacji Opole Główne – Poznań Główny. Co mnie bardzo dziwi ze względu na moją niechęć do pociągów i braku wygód podczas podróży nimi.

A gdzie wy czytacie najwięcej?

Reklamy
  1. Cóż, ale to jest oczywiste. Nawet Kres o tym pisał kiedyś, bodajże. Jak się usunie wszystkie inne rozpraszacze czasu, to ludzie nagle odkrywają książki :] Dlatego są popularne w szpitalach i ciopągach.
    Kto by chciał leżeć w łóżku i nic nie robić, albo wgapiać się w nudny tv? Lepiej otworzyć cegłę – i nie ma człowieka ^^

    A gdzie ja czytam najczęściej? W łóżku. Do poduszki. I nie tylko. Chociaż u mnie jest różnie, bo potrafię czytac, nawet idąc ulicą ^^

      • Piotr Dresler
      • Lipiec 7th, 2011

      Nie wydaje mi się to teza aktualna. Przejdź się w skupisko osób do lat 19 powiedzmy. Te same okoliczności, ale papierowej cegły brak. Takie teorie szybko ulegają przedawnieniu, zwłaszcza w konfrontacji z rozwojem techniki i zwiększeniem tempa życia.

    • piootrek87
    • Lipiec 6th, 2011

    Najczęściej czytam w pokoju, leżąc na łóżku. Nieraz też czytałem na nudnych zajęciach bądź przed.

  2. Wcześniej dużo w tramwajach i innych autobusach.W danym momencie najchętniej na kanapie (oczekując na potomka, straciłam mobilność:)

    Pozdrawiam

      • Piotr Dresler
      • Lipiec 7th, 2011

      Na kanape też się miło czyta, herbata i jakiś słodycz pod ręką i można się nie ruszać 😉

    • Yareq
    • Lipiec 6th, 2011

    Ja czytam najwięcej na lunchu w pracy 🙂

  3. Najwięcej i najchętniej czytam w domku na wsi; jak wygodnie usadowię się w fotelu, a za oknem mam ładny widok i spokój, który daje mi wyciszenie do lektury. W pociągach średnio mi idzie, tym bardziej w tych dalekobieznych. Do tego zależy gdzie i kogo się ma w przedziale, czasem ludzie rozpraszają, a czasem lepiej podsłuchać „niezwykłych” opowieści i popatrzeć przez okno. Pewnie to przez to, że jestem chłonna jak gąbka i ciekawa tego co wokoło mnie. Dlatego ja i czytanie – to zdecydowanie miejsca prywatne, zacisze domu ew. małe, cudnie zaaranżowane kawiarnie, takie jakich wiele jest np. w Budapeszcie:-)

      • Piotr Dresler
      • Sierpień 4th, 2011

      Zazdroszczę Ci, nawet nie wiesz jak bardzo. Moim celem jest domek na wsi, ale to odległa przyszłość niestety.

      • W takim razie życzę szybkiego spełnienia tego marzenia!:-)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: