Krytyk vs czytelnik

Nie mam możliwości pisania dłuższych wypowiedzi gdyż oddałem dzisiaj laptopa, bo podobno się za bardzo stresuję po otwarciu go, ale pozostała mi moja nieoceniona komórka.

Zastanawiam się czy wy również zauważacie rozbieżność między tym co krytyk uznaje za jedyną i słuszną literaturę, a tym co się podoba czytelnikom?
Skąd wzięły się moje rozmyślania na ten temat? Od spekulacji na temat nominacji do Zajdla? Nie, pomyłka. To uznaję za efekt frustracji niektórych, podobnie jak Onibe. I nie mam na myśli jedynie sprawy Stefana Dardy czy Jakuba Ćwieka. Wystarczy poczytać nie obrzucanie błotem autorów, ale i wypowiedzi osób widzących rozbieżność między tym jak postrzegają tę, i nie tylko, nagrodę twórcy i czytelnicy.

Gdy wrócę ze szpitala chętnie przeczytam nominowane teksty i wypowiem się szczerze na zadane mi pytanie przez Tukana.

I tak krótko – gdy sięgam po książkę jakiegoś autora to nie interesują mnie nagrody jakie otrzymał, a to czy potrafi opowiadać. Tylko to się dla mnie liczy. Nic poza tym.

Teraz czas na odpoczynek czego i wam życzę 😉
Mniej stresu a więcej luzu.

Reklamy
  1. nam z Izą zdarzyła się nawet dyskusja na temat wspomnianych rozbieżności pomiędzy sposobem postrzegania świata przez krytyków a ludzi tzw. innych ;-). U nas punktem wyjścia były recenzje. Zdarzyło mi się stosunkowo niedawno napisać reckę – pozytywną – powieści dla młodzieży. Fajnie napisana, nieodtwórcza, z jajem i wciągająca. A w dodatku… napisana z szacunkiem dla młodych bohaterów i czytelników (bez spojrzenia z góry). Niewiele czasu później w jakiejś gazecie przeczytałem recenzję pewnego krytyka literackiego. Zjechał książkę bo to, bo tamto, bo walory literackie, bo bohaterowie nie tacy… Ze zdumieniem otworzyłem oczy: krytykowi owemu zamarzył się Ulisses Joyce’a dla szesnastolatków… I taka chyba często jest robota krytyków: wymagać czegoś, czego sami by nie przeczytali…

    • Tukan
    • Lipiec 4th, 2011

    Krytyk z definicji powinien wiedzieć więcej. Jeśli wie i wypowiada się z sensem, to wszystko ok. Polecam recenzje, felietony i krytyki Dukaja z wp.pl. Nie widziałem, żeby Dukaj gdziekolwiek ocenił jakąś powieść źle/dobrze, ale zawsze krytykował z o wiele szerszej perspektywy niż przeciętny czytelnik, który najczęściej jest w stanie powiedzieć tylko fajne/niefajne. I to miało sens, a nie setki recenzyjek pseudokrytyków niemających dostatecznego przygotowania teoretycznego, jakimi net jest zarzucany każdego dnia.

      • Piotr Dresler
      • Lipiec 5th, 2011

      I ja wcale nie twierdzę, że każdy krytyk literacki ma podobne podejście. Jednakże dziwi mnie, że czasem to szersze podejście jest spłycaniem wartości powieści. Bo zdarzyło mi się czytać podobne recenzje. Jednak Dukaja to nie dotyczy, póki co spotykam się u niego z fachowością.
      Jednak przyznasz rację, że czasem dziwi ilość wymagań jakie krytycy stawiają powieścią? Teraz książka nie musi być zbiorem cytatów na każdą okazję, ale rozrywką.

    • bardzo słuszna uwaga: krytyk powinien wiedzieć więcej. Krytyk jest kimś w rodzaju superrecenzenta: ma nie tylko opisywać i sugerować, ale wnosić pewną wartość dodaną. Krytyk mówi co jest wartościowe, a nie po prostu dobre.

      niestety, na 10 krytyków pewnie 8 woli dzisiaj gadać o sobie. Teksty krytyczne nazbyt często są pokazami krasomówstwa skierowanego w próżnię. Jeśli krytyk ocenia książkę przeznaczoną dla określonej grupy według kryteriów całkowicie od czapy i nie mających znaczenia dla danej grupy, to znaczy, że brakuje mu wiedzy i wyczucia. Krytyk tego typu zapomina się w swoich słowach, daje się im ponieść. Zgrabne zdania zastępują treść.

      to nie jest krytyka jaką należałoby cenić…

    • Thana
    • Lipiec 5th, 2011

    Napisałeś: „Zastanawiam się czy wy również zauważacie rozbieżność między tym co krytyk uznaje za jedyną i słuszną literaturę, a tym co się podoba czytelnikom?”

    A czy korzenie tego zjawiska nie tkwią przypadkiem w tym, o czym pisałeś wcześniej? W podejściu opierającym się na przekonaniu o słuszności kopania, dowalania, przyczepiania się, bo to takie dobre i zdrowe? W tym dziwnym lęku przed pochwaleniem, docenieniem czegoś? Może krytyk czuje, że musi, po prostu musi kopać, wiercić, dłubać, przypalać i gnębić, bo inaczej… Och! Jeszcze ktoś mu zarzuci, że jest głupi? Czytelnik tego lęku nie czuje, jemu wszystko jedno, czy ktoś go uzna za głupca, czy nie. Kupi, co mu się podoba i będzie czytał, co mu się podoba.

    • Tukan
    • Lipiec 7th, 2011

    Jeśli ta „ilość wymagań jakie krytycy stawiają powieścią” (powieściOM, panie rednacz ;P ) jest osadzona na sensownych fundamentach i nie zakrawa na zwykłe krytykanctwo i dokopywanie, o którym pisze Thana, to nie widzę w tym nic złego. Czytelnicy, jako masa, zawsze ciągną w dół (nie dziwi więc popularność Wędrowycza, tak słabego konstrukcyjnie, jak i przesłaniem), rolą krytyków jest ciągnąć autorów w górę, pokazywać co zrobili źle, nad czym warto popracować. To są punkty skrajne, pomiędzy którymi każdy autor musi wykuć własną drogę.

    Oczywiście ciągle zakładam, że mówimy o krytyce a nie krytykanctwie.

      • Piotr Dresler
      • Lipiec 9th, 2011

      Tak, zauważyłem swój błąd po wysłaniu. Na swoją obronę mam tylko to, że pisałem jednym palcem na komórce będąc podłączonym do kroplówki i nie bardzo kontaktowałem 😛
      Macie z Thaną rację. Tylko zdarza się ostatnio według mnie pokazywanie swojej erudycji kosztem ukazania wartości dzieła w niektórych przypadkach. Czytałem wczoraj pewną recenzję, bardzo dowcipną swoją drogą, która nie powiedziała mi nic o książce, a jedynie o tym, że autor recenzji potrafi nieźle władać słowem. Jednak to już chyba nie bardzo dotyczy tematu rozmowy.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: