To wina tłumacza!

Własnie skończyłem czytać kolejną powieść zagranicznego autora i zacząłem się zastanawiać nad pewną kwestią. Ile w książkach przekładanych na nasz język geniuszu autora, a ile talentu tłumacza? Weźcie do ręki książki Simona Becketta i Jeffa Lindsaya. Tego pierwszego czyta się świetnie. Ten drugi można podawać jako klasyczny przykład grafomanii – choć serial na podstawie powieści wyszedł całkiem dobrze. Zastanawiam się ile winy za porażkę autora ponosi tłumacz, a ile jest w niej tak naprawdę znamion słabego warsztatu pisarza. Co wy o tym myślicie?

Advertisements
  1. zawsze ilekroć natknę się na szaloną grafomanię w prozie zagranicznej zastanawiam się kto za tym stoi: tłumacz czy autor? I pytanie: na ile tłumacz powinien poprawiać autora? Na ile redakcja powinna poprawiać autora? Efekt finalny to skutek pracy wielu osób. Czasami aż głowa boli od myślenia kto ile spaprał 😉

    A tak w ogóle, to warsztat odchodzi do lamusa. Coraz częściej tłumaczenie jest prędkie, niestaranne, bez znajomości kontekstu, bez znajomości niuansów językowych… A przecież, aby dobrze tłumaczyć trzeba znać nie tylko język obcy ale i kulturę, która go wydała…

      • Piotr Dresler
      • Czerwiec 25th, 2011

      Też mnie to zawsze zastanawia. Ostatnio czytałem dosyć ciekawe rzeczy na forum Gazety Wyborczej na temat sposobu postępowania niektórych wydawców w sprawie tłumaczeń, ale nie chcę tu ich pisać gdyż nie wiem czy to prawda, a nie chcę nikogo oczerniać.
      Ostatnio jak mam okazję to sięgam po książkę w oryginale. Czasem są oczywiście problemy z językiem, ale wrażenia są zupełnie inne.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: