Lis Wiehl, April Henry, „Oblicze zdrady”

Liczba trzy w wielu kulturach i religiach posiada szczególne znaczenie i owiana jest tajemnicą i magią. W religii chrześcijańskiej symbolizuje trzech mędrców, Boga w trzech postaciach, pojawia się wiele razy w Biblii, choćby w przypadku trzykrotnego wyparcia się Chrystusa przez Św. Piotra. Dla pitagorejczyków symbolizowała doskonałość oznaczającą początek, środek i koniec. Nie dziwi więc fakt, że motyw trójki pojawia się w wielu literackich powieściach. Jedną z nich jest „Oblicze zdrady” autorstwa Lis Wiehl oraz April Henry.

Jest to kolejna powieść, którą określa się mianem „literatury kobiecej” – słowami, które mnie z początku przerażały (teraz już mniej). Nigdy nie wiem, czego mam się spodziewać po powieściach, które opisuje się w ten sposób. Zawsze się boję, że jako facet nie sprostam wymaganiom, którymi obarczą mnie autorzy. Jestem tylko mężczyzną.Nie bez powodu zacząłem od krótkiego opisu znaczenia liczby trzy w kulturze, gdyż główne role w powieści przypadają trójce przyjaciółek: reporterce Cassidy Shaw, prokurator federalnej Allison Pierce oraz agentce FBI Nicole Hedges. To właśnie od momentu, gdy ta trójka zaczyna się interesować sprawą, akcja zaczyna nabierać tempa. Do tej chwili wszystko wyglądało raczej beznadziejnie – jak to zwykle bywa – lecz połączone siły mediów i wymiaru sprawiedliwości odnajdują trop.Ale zaraz, nie napisałem, czego tyczy się sprawa. Otóż jest to zaginięcie nastoletniej Katie Converse, której od momentu wyjścia na spacer z psem nikt nie widział. Przepadła jak kamień w wodę, a policja jest bezsilna. Zniknięcie jest o tyle dziwne, że dziewczyna nie miała nigdy wrogów, pilnie się uczyła i nie sprawiała problemów wychowawczych.

Jak widać, początek intrygi i zarazem zagadki jest dosyć sztampowy i trzeba posiadać nie lada talent, by z tej sztampy wyjść. Wiehl i Henry tego dokonały. W miarę czytania akcja nabiera tempa i kształtu. Co prawda przypomina chwilami seriale kryminalne z dolnej półki, ale nie to jest najważniejsze. Po przeczytaniu „Gry w czerwone” Katarzyny Rygiel przekonałem się, że autorki mają pewien rodzaj emocjonalnego podejścia, którego brak mężczyznom. Autorki sprawiły, że ich bohaterki nie są jedynie detektywami na tropie zbrodni, a istotami z krwi i kości. Mają swoje problemy, miłostki oraz sukcesy. To właśnie te wątki sprawiają, że mogę powiedzieć, iż portrety psychologiczne bohaterów zostały w „Obliczu zdrady” bardzo dobrze zarysowane.

To powód, dla którego nie powinniśmy – my mężczyźni – przekreślać powieści, które określane są mianem „literatury kobiecej”, zwłaszcza jeśli są to thrillery przepełnione symboliką. Nikt mi nie powie, że trójka bohaterek i trzy części serii to przypadek. Nie wierzę w przypadki, tylko w suche fakty – i w tym przypadku mówią mi one, że książka jest naprawdę dobra. Warto poświęcić chwilę na lekturę i przyjrzenie się problemom typu: jaki zrobić makijaż na potrzeby telewizji. Akurat z tym żartuję, jako facet nie bardzo zwracam uwagę na makijaż. Jednak portrety psychologiczne bohaterek zdecydowanie zasługują na uwagę.

„Oblicze zdrady” czyta się szybko i płynnie. To zasługa narracji, która nie ma dłużyzn – przemyślenia bohaterek i ich perypetie przeplatane są wpisami na myspace zaginionej nastolatki, co jest miłym urozmaiceniem. Lecz ksiązka nie jest tylko miłą lekturą – może nas również czegoś nauczyć, gdyż opisano w niej kilka ciekawych rzeczy, jak immunitet senatora USA. Miło jest połączyć przyjemne z pożytecznym.

Jeśli ktoś lubi powieści z lekka przypominające telewizyjne seriale kryminalne, które czyta się bardzo szybko, to zdecydowanie „Oblicze zdrady” jest powieścią dla nich.

Advertisements
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: